Mateusz Mazur
Norbert ma doskonałą umiejętność przekazywania wiedzy. Szkolenia biznesowe oraz te z coachingu prowokatywnego były najlepszymi szkoleniami w których uczestniczyłem. Mocno polecam współpracę i szkolenia z Norbertem.
Norbert ma doskonałą umiejętność przekazywania wiedzy. Szkolenia biznesowe oraz te z coachingu prowokatywnego były najlepszymi szkoleniami w których uczestniczyłem. Mocno polecam współpracę i szkolenia z Norbertem.
Z Norbertem miałem przyjemność współpracować kilkakrotnie. Niezwykle cenię jego twórcze i oryginalne podejście do sytuacji z którymi każdy spotkał lub spotka się w swojej menedżerskiej pracy. Współpraca z nim inspiruje i zmusza do myślenia oraz refleksji. Jeśli ktoś chce przyjechać na jego szkolenie i swoją aktywność ograniczyć wyłącznie do obecności- nie polecam. Szkolenia Norberta to takie wydarzenia w których nie powinno się być dla frekwencji a siebie i swoich ludzi!
iedy myślę o tym jak Norbert pracuje na sali szkoleniowej, jak mi się z nim współpracowało przy różnych projektach, jak się czułam jako uczestnik jego warsztatów albo jak to jest, kiedy siedzimy i gadamy przy kawie, to jako główny mianownik wszystkich doświadczeń pojawia się jedno słowo – autentyczność.
Cenię u Norberta jego pokorę, poczucie humoru, niezwykłą uważność – to ogromna
Siła spokoju i precyzja cięcia
W moich oczach Norbert to jeden z nielicznych Trenerów, który zostawia swoje ego przed wejściem na salę szkoleniową. Potrafi być w 100% dla grupy i dla celów Klienta. I nie oznacza to, że spotkacie się z kimś miałkim – jest przy tym wyrazisty i nietuzinkowy w swoich pomysłach, a także odważny w interwencjach.
Przyzwyczajeni do wielu standardowych, czasem sztampowych i nudnawych szkoleń nie spodziewaliśmy się tego co zafundował nam Norbert. To było trudne dla wielu z nas. W ciągu dwóch dni przeżywaliśmy chwile buntu, zwątpienia, ale również mobilizacji, jedności i motywacji do działania. Norbert potrafił nas zdenerwować, rozbawić i przekazać kawał dobrej wiedzy oraz sporego doświadczenia.
orberta cenię przede wszystkim za normalność. Nie kreuje się na „guru”, który głosem nawiedzonego proroka ogłasza wszem i wobec, że koło jest okrągłe, albo – serią starannie dobranych pytań „coachingowych” – sprawia, że dokonujesz innej sztuki iście cyrkowej: odczytujesz godzinę ze swojego własnego zegarka. Pomimo, że Norbert z nikim się nie ściga, to w moim głębokim przekonaniu z wieloma z tych najbardziej „znanych z tego, że są znani”, wygrywa już na starcie. Czym? Uczciwością, podejściem i polotem. I tą niezbędną dawką pokory, o której wielu mówi – a Grzybek ją w sobie faktycznie ma.