Norbert Grzybek

Proszę, traktuj wpis jako inspirację, punkt do dyskusji. Nie prawdę objawioną.
Dobrej lektury.
Norbert.

kontakt@norbertgrzybek.pl
602717171

Skorygowana wersja artykułu napisanego na potrzeby dawnego Mogę Móc.

Żyjemy w dobrych czasach. Czasach niemalże nieograniczonego dostępu do wiedzy. Chcesz się rozwijać? Proszę bardzo „12 złotych zasad Pana X”, „Komunikacja w 7 krokach Pani Y”, „14 kluczy do sukcesu Pana Z”. Książki, prasa, internet. Skuteczny sprzedawca, menedżer, ojciec, sportowiec. Gdzie nie spojrzysz masz pod ręką przykłady, z których możesz nauczyć się być jakimś… kimś. Wychodzi na to, że praktycznie wszystkie trudne problemy życiowe można załatwić w kilku prostych krokach. Zastanawia mnie skąd w takim razie tylu ludzi za zagubionych, sfrustrowanych?

Szukając inspiracji, rozwoju, efektywności zaczynamy się zachowywać jak szef, jak rodzice kazali, jak mądre książki mówią, jak guru pokazuje. Ręce w daszek, pozycja otwarta, 3 pozytywy na jedną informację rozwojową itd. Stajemy się karykaturami Covey’a, Tracy’ego, pani z telewizji, ulubionego celebryty. Czasami mieszanką wszystkich na raz. Bo tak się robi, taki jest biznes, takie życie. BO TAK JEST EFEKTYWNIE. Czyżby? Od kiedy można prawdziwie efektywnie żyć w cudzej skórze? Jak długo można funkcjonować według cudzych metod?

Niektórzy z nas, przez większość życia uczą się jak być kimś innym. Co by było gdyby uczyć się jak Być sobą? Nie chodzi tutaj o „rób co chcesz”. Tym bardziej nie chodzi o „miej innych w du…żym poważaniu”. Chodzi o budowanie spójności w oparciu świadomość wyborów i konsekwencji za nimi stojących. Co to oznacza dla Ciebie? Nie wiem. Niby skąd ja mam wiedzieć, co to znaczy być Tobą? Wciąż siebie jeszcze się uczę.

I żeby nie było część z tych zasad nawet lubię. Potrafią ułatwić życie, uprościć rzeczy skomplikowane, czasem otworzyć oczy. I cudownie jeżeli te oczy otwierają, gorzej jak wyłączają wzrok, myślenie.